Na podstawie samych stron, które lubisz na Facebooku możliwe jest stwierdzenie, jakie są Twoje są Twoje ukryte upodobania.

Ankiety określające osobowość nie są niczym nowym. Natomiast nowe jest, że takie ankiety teraz wypełniamy bezwiednie z każdym kliknięciem „lubię to” czy to pod postami znajomych, czy śledząc ulubiony zespół muzyczny.

Niepozorne polubienia wystarczą, aby specjaliści byli w stanie wydedukować nasz inteligencji, satysfakcję z życia, poglądy polityczne i religijne, a nawet orientację seksualną dowolnego użytkownika Facebooka.

Prywatność - Facebook

Przykład

Wg badaczy objawem wysokiego ilorazu inteligencji jest polubienie nie tylko profili o tematyce naukowej, muzyce poważnej, co oczywiste, ale nawet ze zdjęciami wyładowań atmosferycznych oraz kręconych frytek! („curly fries”)

Z kolei objawem niskiej inteligencji są profile: Harley Davidson, gwiazd pop oraz „Uwielbiam być mamą”.

Ale po co ktoś miałby grzebać w moim Facebooku”

Przy użyciu odpowiedniego oprogramowania i sprzętu komputerowego pozwalającego na przetwarzanie olbrzymich ilości danych (tzw. „Big Data”), nikt nie musi specjalnie śledzić Waszych profili, wystarczy, że automatycznie zbierane są i przetwarzane wszystkie dane ich dotyczące.

Posiadając wiedzę na temat Waszego charakteru automat reklamowy Facebooka będzie „wiedział”, czy wyświetlić Wam reklamę samochodu sportowego, czy auta rodzinnego.

To dopiero jeden z najbardziej niewinnych przykładów. Sprawa robi się bardziej nieciekawa, jak w grę wchodzą poglądy polityczne, religijne, czy zautomatyzowana ocena stabilności psychicznej (co to też jest możliwe).

Zagrożenia

Największym jest oczywiście nieograniczone wykorzystywanie naszych danych przez niepowołane osoby. Kolejne to niedoskonałość systemu. W praktyce nie jest możliwe opracowanie modelu, który a pewność, że w przypadku każdej osoby określony zestaw polubień oznacza takie, a nie inne cechy charakteru i o pomyłkę bardzo łatwo.

poczytaj więcej: independent.co.uk; linkedin.com

grafika: jperla.com

Zobacz także: